Społeczności… na mównicy

14 sierpnia 2019
Społeczności MindForMe na mównicy

Wczoraj miałem okazję przemawiać na „mównicy” w samym sercu Fortitude Valley – to świetny pomysł Biura Głównego Przedsiębiorcy (QLD). Przemawiało nas około 10 osób i są tam wspaniali ludzie, którzy pomagają w różnych sprawach, a to było moje planowane przemówienie do zgromadzonego tłumu…

Widzę wszędzie uśpione zasoby, potencjał ludzi do uzyskania większej pomocy, który już istnieje w naszej społeczności!

Wiele osób potrzebuje pomocy… zwłaszcza pracownicy zmianowi, pracownicy FIFO, rodziny wojskowych, samotni rodzice, osoby starsze i niepełnosprawne, uchodźcy i migranci, a także oczywiście ci, którzy żyją „od wypłaty do wypłaty”.

A ludzie stają się izolowani. Samotni. Społeczeństwo zdaje się nam mówić, że musimy radzić sobie z własnymi wyzwaniami, stać na własnych nogach, a jednak osoby starsze lepiej czują się, mieszkając dłużej we własnych domach. I tak właśnie jest!

Ale dlaczego nie możemy być bardziej połączeni, bardziej zaangażowani w naszą społeczność, z naszymi sąsiadami? Dlaczego ludzie siedzą w domu, oglądając Wielki Finał, podczas gdy starszy sąsiad z ulicy robi to samo, ale jest sam od kilku dni?

Dzięki Mind for Me ludzie mogą łatwo zorganizować opiekę nad dziećmi, opiekę nad zwierzętami i pomoc w domu lub ogrodzie, albo po prostu trochę towarzystwa.

W przeciwieństwie do innych platform, które pobierają opłaty finansowe za każdą transakcję i traktują je jako transakcje, Mind For Me wykorzystuje Kind Coins, czyli podejście oparte na wymianie punktów.

Rodziny nie wydają już pieniędzy, na które tak naprawdę ich nie stać, ale mogą wymieniać się pomocą w uczciwy sposób, bez trudności w proszeniu o przysługi.

Chcę być częścią, chcę, aby moje dzieci dorastały w… bardziej połączonej, zaangażowanej, troskliwej i wspierającej społeczności. A Ty?

Mam nadzieję, że to trafi do niektórych osób. Że potraktują Mind For Me jako platformę do zwiększania więzi i zaangażowania w swojej społeczności, jako sposób na tworzenie i rozwijanie sieci wsparcia. I co ważniejsze, aby ludzie zastanowili się nad społecznością, w której chcą żyć i wychowywać swoje dzieci.